Przedstawiciele lokalnej straży prawa w Gdańsku, Gdyni i Sopocie wprowadzają nową strategię do wykrywania piratów drogowych, którzy mimo sądowych zakazów decydują się prowadzić samochód. Policjanci planują wizytować mieszkańców Trójmiasta, pytając ich o podejrzane aktywności swoich sąsiadów. W sumie na terenie Trójmiasta jest blisko 3 tysiące osób, na które nałożone są takie restrykcje.
Mimo że sądy często nakładają na piratów drogowych zakazy prowadzenia pojazdów, to w praktyce często okazuje się to być fikcją. Policja co roku ujawnia setki przypadków, gdzie osoby niedopuszczalne do prowadzenia pojazdów łamią prawo. Niektórzy z tych recydywistów mają na swoim koncie nawet kilka takich ograniczeń.
Pomorska policja nie ustępuje jednak w walce z tym problemem. Funkcjonariusze otrzymali listy imion i nazwisk osób naruszających sądowne zakazy i planują przeprowadzić tzw. wywiad środowiskowy. To oznacza, że będą odwiedzać sąsiadów tych osób, pytając, czy mimo sankcji nadal widzieli ich za kierownicą.
Wypowiedź rzeczniczki Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gdańsku, kom. Karina Kamińska, potwierdza determinację sił porządkowych. Według niej, ta inicjatywa ma na celu zapobieganie przestępstwom i wykroczeniom oraz ograniczenie przestępstw niestosowania się do zakazów.
Osoby, które zdecydują się na rozmowę z policją, mogą mieć pewność, że udzielone przez nich informacje pozostaną poufne i nie zostaną ujawnione piratom drogowym naruszającym zakazy.
Zgodnie z danymi policyjnymi, w całym województwie pomorskim istnieje blisko 12 tys. osób z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów. W Gdańsku jest to 1712 osób, w Gdyni – 835, a w Sopocie – 144.
Jak podkreśla policjantka, ocena efektywności tej nowej strategii będzie możliwa dopiero po jakimś czasie.